the ordinary
VEGAN

THE ORDINARY PRODUKTY – DOŚWIADCZENIA, PORADY I OSTRZEŻENIA

Bardzo chciałam się z Wami podzielić moja ocena produktów The Ordinary. Trochę zwlekałam z tym opisem, ale chciałam je dokładnie przetestować i poznać mechanizm działania. Tak, tak mechanizm, bo jest to dość skomplikowana pielęgnacja, ale już mogę potwierdzić, ze warta zachodu. Najważniejsza sprawa — pozbyłam się trądziku. Właśnie taki był motyw rozpoczęcia mojej przygody z The Ordinary. Działanie przeciwzmarszczkowe, które wiąże się, ze stosowaniem mocno skoncentrowanej witamy A, to jedynie skutek uboczny stosowania, ale jakże zaskakujący!

The Ordinary – są wegańskie

Dobra wiadomość – The Ordinary są w pełni wegańskie, a podczas ich produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta! Dzięki The Ordinary podchodzę bardziej świadomie do składów. Zawsze przerażały mnie składy kosmetyków, nawet te wegańskie. Od kilku lat stosuje na swojej cerze, jedynie proste i naturalne składy. Zajrzyjcie koniecznie do wpisu na temat składów kosmetyków, w którym opisuje jak rozróżnić wegańskie kosmetyki od naturalnych.

Jednak działanie kosmetyków typu Vianek, które są bardzo przyjemne, nie doprowadziły mnie do żadnych ciekawych rezultatów. Trochę znormalizowały moją cerę, jednak nie dały takich efektów wow, jak miesiąc stosowania The Ordinary. Nie obyło się jednak bez pułapek, które zdążyłam już przetestować na własnej skórze.


The Ordinary – to kosmetyki bardzo wysoko skoncentrowane!

Firma The Ordinary oferuje proste kosmetyki o klinicznej skuteczności. Prostota i minimalizm to domena marki The Ordinary. Obecnie kosmetyki The Ordinary to około 30 formuł (wszystkie logicznie sklasyfikowane). W wielu internetowych recenzjach kosmetyków The Ordinary brakuje mi jednak bardzo ważnej informacji: ostrzeżenia, że tak wysoki poziom skoncentrowania kosmetyków, może w pewnych okolicznościach wyrządzić skórze więcej szkody niż pożytku. Może tak się zdarzyć, jeśli, jeśli ktoś nie ma dostatecznej wiedzy na temat aktywnych składników. Właśnie dlatego, że stężenia są wysokie, można spalić sobie twarz tymi kosmetykami. W tym przypadku wiecej wcale nie znaczy lepiej!

Poza tym przy codziennym stosowaniu retinoidów i kwasów trzeba koniecznie stosować filt — nawet w pochmurne dni i podczas zimy!

Warto wiedzieć, w jakiej kolejności, poszczególne substancje aktywne mogą być używane. Również w przypadku problemu ze skora lub wrażliwością, można wprowadzić tylko jedna substancje aktywna. (np. Kwas salicylowy ALBO kwas azelainowy ALBO retinol ALBO peeling chemiczny itp.).

Tipp: Jeśli jeszcze nie masz opracowanego planu pielęgnacji skóry lub nie jesteście zbyt wtajemniczeni w zakresie wiedzy o składnikach aktywnych (poziomów pH, składników alergizujących itp.), Proponuje najpierw zaopatrzyć się w nawilżacze, oleje i antyoksydanty. W innym wypadku może wasza skora zareagować ognistym podrażnieniem.

the ordinary


The Ordinary – Grupy

The Ordinary zostaly podzielone na grupy:

  • Antyoksydanty
  • Nawilżające boostery
  • Antybakteryjne i przeciwzapalne produkty
  • Retinoidy i retinol
  • Peelingi chemiczne

Poniżej znajduje się mój krótki opis najbardziej interesujących produktów z powyższych kategorii. Myślę, że brakuje wielu informacji po polsku, nie wszystkim chce się czytać obszerne recenzje po angielsku. Dlatego stworzyłam dla was przegląd najpopularniejszych produktów i bestsellerów.

Produkty oznaczyłam następującymi symbolami:

Składniki aktywne szczególnie wrażliwe na światło

Uważaj przy wrażliwej skórze!

Szczególnie lekkie, oparte na wodzie serum. Skora po aplikacji może stać się trochę sucha, dlatego ważne, aby po nałożeniu nałożyć serum albo krem na bazie lipidów (olejek, kwas hialuronowy albo antyoksydant)


The Ordinary – Antyoksydanty

  • Vitamin C Suspension 30% in Silicone– 30% stężenie witaminy C (kwasu askorbinowego) w zawiesinie jest ono wyjątkowo wysokie. Po nałożeniu odczuwałam lekkie “mrowienie”. Jeżeli użyje je taki wrażliwiec jak ja, to mrowienie może być bardzo wyczuwalne. Szczególnie w okolicach skorek. Serum witaminy C nie jest na bazie wody, ale silikonu. Silikon w tym wypadku eliminuje kwaśne pH preparatu, inaczej podrażniłoby to skórę w takim wysokim stężeniu. Dzięki temu kompozycja ta jest znacznie łagodniejsza dla skóry (choć nadal bardzo silna dla wrażliwej skóry!). Ponieważ kwas askorbinowy jest jednym z najbardziej przebadanych składników w produktach higieny osobistej. Może wspomóc walkę z przebarwieniami, a także pozbyć się ich na dobre! Konsystencja 30% witaminy C w surowicy jest bardzo lekka z miękkim wykończeniem, dzięki silikonom.

  • Ascorbyl Tetraisopalmitate Solution 20% in Vitamin F – właśnie ta forma witaminy C jest jedną z najlepiej poznanych pochodnych kwasu askorbinowego, czyli witaminy C. Witamina C to czarodziejka, która może zmniejszyć pigmentację skóry, nawilżyć, stymulować syntezę kolagenu i neutralizować wolne rodniki. Ponieważ pochodna witaminy C jest rozpuszczalna w oleju, produkt ma postać lekkiego oleju. Serum jest bardzo treściwe: trzy małe krople wystarczają na całą twarz i szyję. Witamina C możemy mieszać produkt z innymi olejkami lub dodać do innych serum. Mimo wszystko ma lekka konsystencje i żadnego zapachu.

  • 10% Magnesium Ascorbyl Phosphat– (MAP, czyli pochodna witaminy C) – MAP jest kolejną pochodną kwasu askorbinowego. Jak pokazują badania mają szczególne korzystne działanie. Serum MAP, którego korzystne działanie na skórę spełniły dotychczas obiecujące badania. Na tej stronie znajdziesz więcej produktów do pielęgnacji z MAP, które jednak są zazwyczaj dość drogie. MAP ma podobną funkcję do kwasu askorbinowego i tetra (patrz wyżej). Serum MAP od The Ordinary jest obecnie jednym z moich ulubionych serum — ma niestety tendencje do lekkiego rolowania się na skórze, jednak jest niezastąpionym miotaczem wolnych rodników. Ma konsystencje lekkiego serum, bardzo szybko się wchłania, dla wszystkich rodzajów skory, bezzapachowy.

  • Caffeine Solution 5% + EGCG — produkt ten zawiera dwa przeciwutleniacze: kofeinę i ekstrakt z liści zielonej herbaty: Epigallocatechin Gallatyl Glucoside (EGCG). Nawet jeśli The Ordinary przewiduje to serum szczególnie do obszarów pod oczami, jest to w rzeczywistości wspaniale serum na cala twarz. Oprócz kofeiny i EGCG serum zawiera antyoksydacyjny glutation i soję glicynową, a także składniki nawilżające skórę. Jak dla mnie fajna kompozycja! Konsystencja jest bardzo lekka, wodno-żelowai bezzapachowa. Ja na niego nakładam jeszcze Serum Argireline Solution 10%, który jest moim faworytem. Takie kombo pod oczy pozwoliło mi pozbyć się cieni i kurze łapki również się spłyciły.

  • Resweratrol 3% + kwas ferulowy 3%– ta formula zawiera w sumie tylko trzy składniki: propanediol, resweratrol i kwas ferulowy (kwas ferulowy). Wydaje się, że jest to jedno z niewielu tego typu serum, w którym dwa doskonale przeciwutleniacze wystepuja razem, do tego tak wysoko skoncentrowane. To serum jest tłuste, ale szybko się wchłania. Może być mieszany z serum nawilżającym lub kremem a także nakładany osobno — zmieszany jedynie z tonerem lub wodą. Zapach: delikatny zapach, ale nie utrzymuje się długo. Taka mieszanka resweratrolu i kwasu ferulowego to absolutny must have dla każdego, kto szuka naprawdę skutecznego serum z przeciwutleniaczami.

  • EUC 134 0,1%– kto z was słyszał wczesniej o EUK 134? Ja też nie. CEC 134 naleza do szczegolnej grupy przeciwutlenaczy, (tj INCI: ethylbisiminomethylguaiacol chlorek manganu = tj dysmutaza ponadtlenkowa i katalaza). Jako jeden z niewielu przeciwutleniaczy stosowanych w kosmetykach posiada zdolność samodzielnej regeneracji, dzięki czemu zapewnia długotrwałą ochronę. EUK 134 jest niezwykle silnym antyoksydantem, a wysokie stężenie 0,1% jest bardzo rzadko spotykane w konkurencyjnych produktach. Jednak tutaj trzeba uwazac, poniewaz serum nie należy używać go razem z produktami zawierającymi kwas askorbinowy, może on osłabić działanie produktu.

  • Alpha Lipoic Acid 5% – Kwas liponowy jest niedocenionym przeciwutleniaczem. Jest to jeden z najsilniejszych antyoksydantów w pielęgnacji skóry i został tez dobrze przebadany. Rola przeciwutleniacza polega przede wszystkim na neutralizacji wolnych rodników, które niszczą włókno kolagenu i elastyny. Ponadto kwas liponowy ma właściwości przeciwzapalne, czyli może zwalczać trądzik. Jednak w tym akurat przypadku należy być ostrożnym: to serum od The Ordinary może podrażnić skórę twarzy! Moja niezbyt turbo wrażliwa cera zareagowała lekkim uczuciem pieczenia po pierwszym zastosowaniu. W związku z tym nie należy łączyć to serum na delikatnej skórze solo, ale konieczne trzeba zmierzać je z innym produktem. Najlepiej zacząć używać raz na tydzień. Konsystencja: tłusta, ciężka, wchłania się wolno. Zapach: subtelny zapach, szybko odparowuje.


The Ordinary – Nawilżacze

  • Bufet — mieszanina peptydów — ten produkt The Ordinary to prawdziwy hit. Kompozycja peptydów w Bufecie jest doskonała! Serum zawiera: “Matrixyl 3,000 peptide complex (with palmitoyl-pentapeptide 35), Matrixyl Synthe’6 peptide complex (with palmitoyl tripeptide-38), Syn-Ake peptide complex (with dipeptide diaminobutyroyl benzylamide diacetate), Relistase peptide complex (with acetylarginyltryptophyl diphenylglycine), Argirelox peptide complex (with acetyl hexapeptide-8, pentapeptide-18), Probiotic complex (with lactococcus lactis lysate), in a base of 11 skin-friendly amino acids and multiple hyaluronic acid complexes.” The Ordinary zapewnia, że łączna ilość tych substancji powinna wynosić w Buffecie 25%. Serum zawiera również bardzo dobre składniki nawilżające takie jak: Trehalose, Fructose, Glucose, Maltose, Urea, Sodium PCA, Sodium Lactate und Hyaluronic Acid. Jest to jedno z najbardziej nawilżających serum, jakie znam. Sprawdzi się szczególnie podczas używania retinoidow oraz kwasów. Jest to jeden z bestsellerów The Ordinary, który bardzo polecam! Na dodatek jest zupełnie bezzapachowy!
  • Natural Moisturizing Factors + HA – fantastyczne serum nawilżające, dla mnie właściwie nawet krem! Zawiera głównie środki nawilżające, w tym, podobnie jak Buffet, długą listę aminokwasów oraz inne wzmacniaczy wilgoci. Jednak w przeciwieństwie do Bufetu, Moisturizer nie zawiera żadnych peptydów. Jest również o wiele tańszy, ale dla mnie te dwa produkty są tak samo potrzebne. Moisturizer ma konsystencje o wiele gęstsza, trochę jak śmietanka lub nawet krem, mimo wszystko nadaje się do skory tłustej. Dla mnie pełni funkcje takiej “kołderki” nałożonej na kwasy lub retoindy. Jest to jeden z moich faworytów.
  • 10% Niacynoamid + 1% cynku — tej pozycji chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to chyba najbardziej popularny produkt The Ordinary. Jednakże stał się bestsellerem na całym świecie. Jest również tańszą alternatywa dla produktów o podobnym składzie, naprawdę warto go wypróbować. Niacynamid (B3) zapewnia równomierne nawilżenie. Połączenie B3 i cynku wzmacnia również działanie przeciwzapalne tego serum. Dlatego też to serum jest idealne dla osób walczących z przebarwieniami i trądzikiem. Ten niepozorny kosmetyk ma wszechstronne działanie, a składa się jedynie z 2 składników! Również to serum świetnie nadaje się do mieszania z innymi produktami do pielęgnacji. Ma konsystencje lekkiego żelu, bardzo podobny do serum z kwasu hialuronowego.
  • Kwas hialuronowy 2% + B5 – Jeśli szukasz dość taniego serum z kwasem hialuronowym, polecam przetestować ten produkt The Ordinary. Oprócz kwasu hialuronowego serum to zawiera cztery inne składniki nawilżające: glicerynę, pantenol, a także glikol pentylenowy i propanodiol. Uwaga: serum to ma skłonności do rolowania się, dlatego lepiej sprawdza się jako towarzysz nocy niż na dzień pod makijaż. Konsystencja: żelowa, bardzo szybko się wchłania, bezzapachowy.

The Ordinary – Antybakteryjne i przeciwzapalne produkty

  • 10% Azelaic Acid — stosowanie tego kwasu może przynieść całkiem fajne efekty w walce z trądzikiem. Ja wyleczyłam swój młodzieńczy trądzik właśnie tymi kosmetykami. Ten kwas działa zarówno przeciwbakteryjnie, jak i przeciwzapalnie. Produkt The Ordinary zawiera całkiem wysokie stężenie kwasu azelainowego. Kwas azelainowy dostępny jest np. w bardzo popularnym produkcie przeciwtrądzikowym Skinoren (15% i 20%). Konsystencja: bardzo lekka, wchłania prawie natychmiast i jest bezzapachowy. Polecam, szczególnie gdy dopiero zaczynacie przygodę z kwasami.
  • Salicylic Acid 2% Solution— jest to pewnego rodzaju toner o działaniu przeciwzapalnym i lekko złuszczającym kwasem salicylowym. Stężenie 2%, czyli dość wysokie, początkujący użytkownicy tego kwasu powinni zacząć raczej od 1%. Produkt jest idealny na pryszcze i ogólnie nieczystą skórę. Uwaga: Toner jest oparty na wodzie z Hamamelis Virginiana (oczar wirginijski). Woda nie jest ekstraktem, jednak tej formuły nie należy stosować na skórę wrażliwą lub złuszczającą. Koniecznie trzeba pamiętać o dodatkowej ochrony przed słońcem!
  • Rose Hip Oil – (100% organiczny, tłoczony na zimno) – Zainteresował mnie szczególnie, gdy zobaczyłam go na instagramie. Dla mnie jest świetną alternatywa dla oleju z czarnuszki. Właściwości tego oleju są bardzo zbliżone. Posiada przeciwutleniacze (witaminy C, E i A) oraz lipidy (kwas tłuszczowy). Ponadto olej z dzikiej róży działa przeciwzapalnie, jest wiec doskonały dla skóry trądzikowej. Niemniej jednak trzeba koniecznie podkreślić, że działanie oleju jest zdecydowanie niższe niż w przypadku kwasów lub innych serum. Osobiście ubóstwiam oleje, często ich używam. Ten jest doskonały do uzupełnienia rutynowej pielęgnacji.
  • 100% Plant-Derived Squalane –  sprawdza sie zawsze! Stosowany samodzielnie lub zmieszany z innymi produktami. Oleista formula cudownie zagęszcza warstwę lipidową! Idealny do skóry odwodnionej i suchej. Konsystencja: bardzo oleisty, bezzapachowy. Polecam tylko dla mocno odwdnionej cery!

The Ordinary Produkte – Retinoide

  • Granactive Retinoid 2% Emulsion retinoidy to ogólne określenie dla kwasu retinowego, czyli kwasowe pochodne witaminy A. Preparat zawiera dwa retinoidy: (1) Hydroxypinacolone Retinoatei oraz (2) Capsulated retinol. Pod względem siły, to serum wg Ordinary jest słabsze niż 1% retinolu i mniej drażniący dla skóry. Dokładna ilość obu retinoidów jest jednak trudna do oszacowania. W połączeniu z estrem kwasu retinolu kwasu retinowego powinien przynieść rezultaty w wybielaniu skóry i zwiększenie produkcji kolagenu. Jeśli jestes swiezakiem w swiecie retinoidów możesz wypróbować go na start — lecz ostrożnie. Jest to najlżejszy w konsystencji spośród wszystkich retinoidów. Zapach: bardzo subtelny i szybko sie ulatnia.
  • 100% Plant-Derived Squalane –  sprawdza sie zawsze! Stosowany samodzielnie lub zmieszany z innymi produktami. Oleista formula cudownie zagęszcza warstwę lipidową! Idealny do skóry odwodnionej i suchej. Konsystencja: bardzo oleisty, bezzapachowy. Polecam tylko dla mocno odwdnionej cery!
  • Granactive Retinoid in Squalan (2% lub 5%) – ta formula zawiera już wspomniany retinoin hydroksypinakolonu będący pochodną witaminy A jako jedyną formę retinoidów. Należy jednak zachować ostrożność przy aplikacji, ponieważ nawet stężenie 2% może podrażnić skórę. Lepiej nie zaczynac z produktem o stezeniu 5%! Wymienione powyzej serum Granactive Retinoid jest emulsja na bazie wody, natomiast Granactive Retinoid in Squalan nie posiada wody i jego formula jest zdecydowanie bardziej oleista – co kto lubi. Ja kocham olejki dlatego ta formula podpasowala mi o wiele bardziej.
  • Retinol 0,2% oraz 0,5%- oba poziomy retinolu nie są uważane za niskie! Jednak niskie jest około 0,05%, dlatego tez Retinol 0,2% nie jest produktem do pielęgnacji dla początkujących. Jest jednak dobrym wyborem dla tych z was, którzy są już zaznajomieni z retinoidami, ale mają bardzo wrazliwa skore, lub nie są zbyt skrupulatni w stosowaniu.
  • Retinol 1% in Squalan– jest to najtańszy produkt o tak wysokiej zawartości retinolu dostępny na rynku. Byłoby to produkt idealny, gdyby zawierał jeszcze parę składników przeciw podrażnieniom. Bardzo ważną informacja: jest to bardzo silnie skoncentrowany retinol jedynie dla profesjonalistów lub siedzących w świecie retinolu od dawna!

Uwaga: Przy stosowaniu kwasów oraz retinoidow trzeba koniecznie pamiętać o filtrach przeciwslonecznych — nawet w zimie oraz w pochmurne dni. W innym razie mogą pojawić się przebarwienia skory!

Uwaga: Kobiety w ciąży również nie powinny używać retinolidow. Więcej informacji znajdziecie tutaj!


The Ordinary – Chemiczne peelingi

  • Lactic Acid 5% + HA – czyli peeling z kwasem mlekowym i kwasem hialuronowym — czyli peeling kwasowy, który dogłębnie oczyszcza i nawilża skórę. Preparat wspomaga leczenie trądziku, redukując warstwę rogową, zabezpieczają mieszki włosowe przed zapychaniem złuszczonymi komórkami. Zapobiega to nadmiernemu gromadzeniu się bakterii odpowiedzialnych za powstawanie pryszczy i krostek. Można powiedzieć ze przyrządza się tu dwie wegańskie pieczenie na jednym ogniu. Na rynku kosmetycznym istnieje niewiele tak dobrze skomponowanych produktów z tak wysoko stężonym kwasem mlekowym. Uwaga: Chociaż kwas mlekowy jest łagodniejszy niż kwas glikolowy, dobrze jest zacząć od wersji 5%.
  • Glycolic Acid 7% Toning Solution — peeling z 7% kwasem glikolowym. Jest to tonik AHA zawierający średnie stężenie kwasu glikolowego o pH 3,5-3,7. Znajdują się w nim aminokwasy, gliceryny, sodu PCA, alkohole cukrowe i mocznik. Formuła toniku zawiera pochodną tasmańskiego pieprzu w celu zmniejszenia podrażnienia z użyciem kwasu oraz ekstrakt z korzenia żeń-szenia i aloe vera dla uzyskania efektów łagodzących. Takie rozwiązanie w postaci toniku jest świetne i jest to mój ulubiony produkt. Jednak myślę, ze używanie dodatkowo jeszcze serum z kwasem glikolowym to za dużo! Początkujący z AHA powinni używać ten tonik raz w tygodniu, później stopniowo zwiększać częstotliwość stosowania.
  • AHA 30% + BHA 2% peeling kwasowy służący do złuszczania skóry na wielu poziomach. Przeznaczony głównie dla trądzikowej czy bliznami potrądzikowymi. Ten peeling to mix kwasów AHA: 1), kwas glikolowy (glycolic acid), 2) kwas mlekowy (lactic acid), 3) kwas winowy (tartaric acid) i 4) kwas cytrynowy (citric acid). Kwas ten powinien być nakładany na skore nie dłużej niż na 10 min. Jednak zdecydowanie odradzam dla wrażliwej skóry. Jest to bardzo intensywna kuracja złuszczająca i rozjaśniająca przebarwienia po wypryskach i opalaniu. Polecam do zadań specjalnych.
  • Mandelic Acid 1015 + HA— Podobnie jak kwas mlekowy, kwas migdałowy jest bardzo niedocenianym kwasem AHA. Ten rodzaj kwasu jest idealny dla skóry z bruzdami lub trądziku i trądziku różowatego, ponieważ jest: 1) łagodniejszy niż kwas glikolowy i 2) działa przeciwzapalnie 3) można używać również latem!

the ordinary

A wy jaki produkt tej marki lubicie najbardziej?

3 komentarze

  • Martyna

    Świetny, wyczerpujący wpis. Moja skóra jest bardzo problematyczna, od dawna szukam kosmetyków, które poprawią jej stan. Muszę się zastanowić nad tą marką 🙂

    • wolfiepoli

      Warto przetestować również ze względu na niezbyt wygórowana cenę. Przy wypryskach, czasem retinoidy mogą zdziałać cuda. 😀

  • Aurelia

    Cześć
    17stolatek z problemami tradzikowymi. Całkiem sporymi. Co polecasz?
    Które kosmetyki i w jakiej kolejności je stosować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *